jesteś na stronach:     "SHL Gazela i inne..."             zobacz też:  fotoplastikon fenixa                      autor: fenix                                                    styczeń  2004    
             Jakiś czas temu pisałem  do pana...

                                                          ... w sprawie owiewek w polskich 
motocyklach - czy były w produkcji fabryczne wersje takie z  osłonami.


Teraz mam juz zdjęcia mojej  SHL -ki M11   /z 1966r. /   z taką szeroką  owiewką. 
Zdjęcia są kiepskawe, bo robione były kamerą.  Mam już trzy SHL  M11  jedna 
99-proc. kompletna,  a w pozostałych dwóch jeszcze troszke brakuje.  Dwa lata 
temu miałem  też Gazelę,  ale była bez silnika i z tego powodu zacząłem ją 
sprzedawać na częśc  (mam jeszcze jej zdjęcie i jak będe miał dostęp do 
skanera,  to je prześlę).  Mam  jeszcze do niej parę  klamotów. 
W mojej niedużej kolekcji mam:  trzy  SHL  M11,  WSK M06 Z1  / 1959 /  po 
częściowym remoncie  (pozostał tylko silnik) ,  JAWA 353   / 1958 ,  98-proc. 
oryginału/  niekompletne skutery =  WFM  Osa M 50 ,  oraz  IWL BERLIN SR 59  
 /1961/ .                                                                                                        Pozdrowienia

od 
fenixa : 
Emaili od Maćka miałem oczywiście więcej  i ciekaw byłem tych zdjęć  SHL  
z  policyjną owiewką.  Co o tym myślę ?  Ano myślę tak: to typowa  osłona  
stosowana  do motocykli  prod. ZSRR.  I takie też motory z wózkiem bocznym 
spotykało się w MILICJI.   Stopniowo ich miejsce zajmowały nowsze, ekono- 
miczniejsze maszyny np.MZ -tki.     Ale  SHL -ki nie pełniły służby  patrolowej.  
Natomiast  sam widziałem  SHL  i  WSK  na przetargach czy 
wyprzedażach w milicyjnych garażach.  Tak myślę - to mogły być pojazdy, które 
MILICJA  kupowała dla  posterunków  "w terenie".   Wcześniej taką  funkcję 
"wożenia milicyjnej dupy" po wiejskich dróżkach  wypełniał rower, ale czas nie 
stoi w miejscu  /nawet w MILICJI /   i  z czasem zamiast  roweru...   A to że twoja 
SHL -ka od początku  miała taką "patrolową" osłonę?  No to zależy = co uznamy 
za początek historii motocykla.  Ale  to już dłuższa historia.... nie na dzisiaj . 
No i temat do dalszych poszukiwań -  Maćku.               Bywaj!
Nazywam sie Maciek  a  jestem z KWIDZYNA.  
Mam już trzy   
SHL  M11:   jedna  jest  w  99-proc. 
kompletna, a pozostałym  jeszcze tr
oszkę brakuje  
do pełnej oryginalności... 
Ta pod spodem to ta sama,  co u góry. Kupiłem 
ją w te wakacje. To był udany zakup. Muszę tylko 
zmienić bagażnik bo poprzedni właciciel pospa- 
wał go, żeby mu nie latał... Silniczek ładnie pyrka